Archidiecezja Łódzka
Abp Ryś: Arcybiskup Konrad to jest człowiek całkowicie oddany miłosierdziu!
23:00 | 20.05.2018 | Wyświetleń: 3040

Arcybiskup Grzegorz Ryś po ogłoszeniu nominacji kardynalskiej arcybiskupa Konrada Krajewskiego zachęca wszystkich nas wiernych świeckich do tego abyśmy byli aktywnymi świadkami Bożego miłosierdzia- bo tylko dzięki takiej postawie Kościół jest prawdziwie Boży.

Spotkała nas ogromna radość. Ojciec Święty ogłosił, że jednym z czternastu duchownych, nominowanych do godności kardynalskiej, jest ksiądz arcybiskup Konrad Krajewski, który pochodzi z Łodzi- powiedział arcybiskup Grzegorz Ryś na wieść o papieskiej nominacji.

Osobiście kiedy usłyszałem tą wiadomość to przypomniałem sobie fakt z dalekiej przeszłości Kościoła, mianowicie, że pierwszymi kardynałami w dziejach Kościoła byli diakoni rzymscy, czyli siedmiu rzymskich diakonów, którzy w rzymskim Kościele zajmowali się dziełami miłosierdzia, posługą charytatywną. Dopiero potem do tych siedmiu kardynałów dołączeni zostali też następni duchowni, czyli siedmiu prezbiterów, a potem jeszcze siedmiu biskupów diecezji najbliżej sąsiadującej z Rzymem – i tak powstało najstarsze kolegium kardynalskie.

To jest uderzające- podkreślił metropolita łódzki – że właśnie tymi pierwszymi kardynałami byli ludzie wspierający papieża w dziełach miłosierdzia. Nominacja księdza arcybiskupa Konrada jest ewidentnie w tym kluczu. To jest człowiek, który się oddał w pełni tej posłudze do której go powołał papież Franciszek jako Jałmużnika papieskiego faktycznie stworzył tę posługę na nowo, dał jej zupełnie inną twarz, inny kształt. To jest człowiek oddany miłosierdziu całkowicie i to w sposób bardzo praktyczny i konkretny.

Jak mówił ksiądz arcybiskup – przypomina mi się taki fakt  z niedalekiej przeszłości kiedy byłem w Rzymie i mieszkałem u arcybiskupa Konrada, to widziałem go o 11 w nocy jak bierze dwanaście śpiworów i zawozi polskim bezdomnym, którym właśnie ukradziono śpiwory i było niebezpieczeństwo, że nie będą mieli jak spać i zmarzną w którymś w rzymskich tuneli.

Ksiądz arcybiskup Konrad w ten sposób postępuje – i myślę- dodał arcybiskup Ryś, że ta jego nominacja do grona kardynałów, dla nas jest oczywiście powodem do dumy i szczęścia, że jeden z naszych rodaków dostępuje tej godności w Kościele, ale jest też czytelnym znakiem ze strony papieża, jak ważne jest dzieło miłosierdzia. Arcybiskup Rys dodał także, że właśnie bez tej praktycznej miłości, bez tego jej wymiaru Kościół nie funkcjonuje.

Z jednej strony cieszmy się i gratulujmy arcybiskupowi Konradowi, otaczajmy go modlitwą, a z drugiej strony sami się mobilizujmy do wyobraźni miłosierdzia – takiej praktycznej, konkretnej i konsekwentnej.