Papież Franciszek: patrząc na Maryję odkrywamy oblicze Kościoła
19:17 | 03.09.2014 | Wyświetleń: 263

Kościół jako matka wierzących – ten temat towarzyszył papieskiej katechezie podczas dzisiejszej audiencji ogólnej. Franciszek zwrócił uwagę, że nikt nie staje się chrześcijaninem o własnych siłach, ale rodzi się i rozwija w obrębie wielkiego ciała, jakim jest Kościół. Wzorem owego macierzyństwa Kościoła jest Maryja. Podobnie jak Ona poczęła Jezusa, tak każdy z nas zostaje zrodzony jako chrześcijanin w łonie Kościoła.

„Rozumiemy zatem, że relacja, jaka łączy Maryję i Kościół jest niezwykle głęboka: patrząc na Maryję odkrywamy piękniejsze i łagodniejsze oblicze Kościoła; a spoglądając na Kościół rozpoznajemy wspaniałe rysy Maryi. A zatem my chrześcijanie nie jesteśmy sierotami, mamy mamę, matkę i to jest wielkie! Nie jesteśmy sierotami! Kościół jest matką i Maryja jest matką” – powiedział Franciszek.

Jak zaznaczył, macierzyńskim rysem Kościoła jest troska o swoje dzieci, obrona przed złem oraz zapewnienie im wzrostu. Służą do tego sakramenty, poczynając od Chrztu oraz przekaz Ewangelii – owego Słowa, które jest w stanie przemienić wnętrze człowieka.

„Tylko Słowo Boże ma tę zdolność, by przemienić nas od środka, od naszych najgłębszych korzeni – kontynuował Papież. – Ma tę moc Słowo Boże, ale kto je nam daje? Matka Kościół karmi nas w dzieciństwie mlekiem tego słowa, tym słowem kształci nas całe życie i to jest wielkie! I to właśnie matka Kościół Słowem Bożym przemienia nas wewnętrznie. Słowo Boże dawane nam przez matkę Kościół nas przekształca, sprawia, że nasze człowieczeństwo nie tętni według światowości ciała, ale według Ducha”.

Ojciec Święty nie ominął kwestii macierzyńskiej obrony przed zakusami szatana, czego również doświadczamy w Kościele, zwłaszcza w sakramentach:

„Matka zawsze broni swoich dzieci. Ta obrona polega też na zachęcaniu do czujności: trzeba czuwać przed zasadzkami i zakusami złego. Bo nawet jeśli Bóg zwyciężył szatana, to ten wraca stale ze swoimi pokusami, a wiemy to, bo wszyscy jesteśmy ciągle kuszeni. I nie możemy być naiwni, bo on «krąży jako lew ryczący», jak powiada apostoł Piotr. A więc nie możemy być naiwni, lecz czuwać i stawiać czoła, mocni w wierze. Trzeba bronić się dzięki wskazaniom matki, przeciwstawiać się z pomocą matki Kościoła, który jak dobra mama zawsze towarzyszy swoim dzieciom w trudnych chwilach. Drodzy przyjaciele, taki jest Kościół, który wszyscy miłujemy. Taki jest Kościół, który ja kocham: matka, której leży na sercu dobro swoich dzieci i która jest zdolna oddać życie za nie. Nie możemy jednak zapominać, że Kościół to nie księża, czy my biskupi. Nie, to my wszyscy jesteśmy! Wszyscy jesteśmy Kościołem! Zgoda? I wszyscy jesteśmy dziećmi, ale i matkami innych chrześcijan. Wszyscy ochrzczeni, mężczyźni i kobiety, jesteśmy Kościołem” – powiedział Papież.

http://episkopat.pl/radio_watykanskie/53142.1,Papiez_Franciszek_patrzac_na_Maryje_odkrywamy_oblicze_Kosciola.html