Archidiecezja Łódzka
Bp Marczak: chcemy iść śladami Maryi od Zwiastowania, aż do Zmartwychwstania – Eucharystia w Bazylice Zwiastowania
19:35 | 06.12.2018 | Wyświetleń: 511

– Kiedy myślimy dziś o Maryi jako wzorze, jako naszej ścieżce – drodze do Boga, to pomyślmy także o tym, że i Ona doświadczyła w swoim życiu radości z powołania, ale także cierpienia i bólu wytrwania w tym powołaniu, aż do końca. Pan Bóg nigdy nie opuszcza ludzi, których powołuje. Pan Bóg nigdy nie cofa łaski od tych, których wybiera i posyła. A przecież przeżywamy i chcemy przeżywać w tej naszej pielgrzymce nasze osobiste powołanie i chcemy iść śladami Maryi od Zwiastowania, aż do Zmartwychwstania. – mówił bp Marek Marczak.

O zwiastowaniu Archanioła Gabriela Matce Bożej oraz zwiastowaniu woli Bożej, które dokonuje się w naszej codzienności mówił ksiądz biskup Marek Marczak podczas porannej Mszy świętej celebrowanej w bazylice Zwiastowania Pańskiego w Nazarecie.

Kaznodzieja zwrócił uwagę na to, że – często nasze powołania i nasze misje są związane z trudnościami. Maryja doświadczyła ich już od samego początku. Jej mąż chciał ją oddalić. Jak zareagowała najbliższa rodzina. Jak patrzyli na nich ich najbliżsi, krewni, znajomi, sąsiedzi. Były w życiu Maryi i św. Józefa momenty, w których niejako Bóg ich pocieszał. Ale pamiętamy także zagrożenie ze strony heroda, ale także życie Jezusa, w którym moc Boża się objawiała. Dopiero zmartwychwstanie i objawienia po paschalne mogły umocnić Maryję w tym powołaniu, które przyjęła po zwiastowaniu. Kilkadziesiąt lat zmagania się z powołaniem w ciszy pokorze i niejednokrotnie w bólu. – tłumaczył biskup Marek.

– Wtedy odszedł od Niej anioł. – To zdanie, które może niejednokrotnie  przywoływać  sytuacje z naszego życia kapłańskiego, małżeńskiego czy indywidualnego, w których wola Pana Boga przyjęta napotyka na trudności, na wielkie wyzwania. Wtedy odszedł od niej anioł, oznacza te chwile trudności, chwile zwątpienia, trudności w powołaniu, w wierności powołaniu. – zaznaczył.

– Pan Bóg przychodzi ze swoją wolą w rozmaity sposób mimo trudności, mimo także z naszego punktu widzenia, opuszczenia przez Niego. Pan Bóg zawsze pozostaje wierny i ostatecznie Jego wola, Jego wcielenie zwycięża. Ale to dopiero Zmartwychwstanie, Wniebowstąpienie i Zesłanie Ducha Świętego jest tym pocieszeniem, tym powrotem do serca Maryi. – podkreślił kaznodzieja.

Po zakończeniu liturgii łódzcy pątnicy mieli czas na  indywidualną modlitwę oraz na wspólne zwiedzanie kościoła św. Józefa, gdzie jak podaje tradycja mieszkała święta rodzina, o czym świadczy napis znajdujący się pod ołtarzem w dolnej części Kościoła – „tu był im poddany”.