Archidiecezja Łódzka
Kard Tagle: Jezus jest bratem, a nie naszym sędzią! – drugi dzień rekolekcji kapłańskich
22:37 | 18.09.2018 | Wyświetleń: 2385

Przypowieści o zaginionej owcy, zgubionej drachmie i o synu marnotrawnym stały się tematem rozważania rekolekcyjnego drugiego dnia kapłańskich ćwiczeń duchownych, które w tym roku dla łódzkiego prezbiterium głosi kardynał Tagle z Filipin.

Drugiego wieczoru kapłańskich rekolekcji celebrowany był sakrament pokuty poprzedzony konferencją księdza kardynała.

– Nasza refleksja tego wieczoru jest nie tylko przygotowaniem do sakramentu pojednania, ale jest także doskonałą okazją spojrzenia na naszą posługę, posługę jednania z Bogiem. Jako grzesznik każdy kapłan, podobnie jak inni ludzie musi być w stanie powiedzieć jak dobry i miłujący jest Bóg, skoro przebaczył właśnie mnie! Ponieważ sami doświadczyliśmy Bożego miłosierdzia, Bożego przebaczenia, sprawujemy ten sakrament wobec tych wszystkich, którzy przychodzą przygniecieni ciężarem grzechów. – tłumaczył rekolekcjonista.

– Drodzy bracia, przebaczenie jest powrotem do domu, jest powrotem do matczynego łona i zawsze kończy się radością i celebrowaniem. Zaczyna się od kryzysu, podziału i izolacji, a kończy się ogromna radością, że dom został odnaleziony, albo że ten zagubiony powrócił do domu. – podkreślił kardynał.

– Moi bracia to bardzo dobrze móc powrócić do domu, nie do budynku, ale do Ojca, do rodziny! To nie jest najważniejsze, by wypisać listę swoich złych uczynków, ale ważniejsze jest, by pragnąć być z ojcem w domu! Dla nas kapłanów to bardzo ważne, aby tym doświadczeniem przebywania w domu Ojca, by tym przyjętym powrotem służyć tym, którzy przychodzą do nas po miłosierdzie. – zauważył kaznodzieja.

– Czasami jesteśmy zalęknieni, aby popatrzeć na rany naszych braci i sióstr. Jesteśmy świętsi niż są inni, albo udajemy, że jesteśmy świętsi niż oni. Zaprzeczamy temu, że mamy także swoje rany. Właśnie dlatego nie chcemy patrzeć na rany naszych braci, bo to by przypomniało nam o naszych własnych ranach. Cóż za przepiękne doświadczenie konfesjonału, oboje: spowiednik i grzesznik – poranieni ale razem wracają do domu. Każdy konfesjonał powinien być taką konkluzją historii – poraniony brat lub poraniona siostra razem z poranionym kapłanem wracają do domu Ojca. – podkreślił kardynał.

Po konferencji miała miejsce spowiedź powszechna połączona ze znakiem pokoju, po czym nastąpiła adoracja Najświętszego Sakramentu i spowiedź indywidualna.