Archidiecezja Łódzka
Abp Ryś: Eucharystia jest dla wszystkich! – 93. Piesza Pielgrzymka Łódzka na Jasną Górę
12:57 | 23.08.2018 | Wyświetleń: 1812

Brzeźnica Stara i Nowa to dzisiejszy cel pątniczych wysiłków blisko 2000 grupy łodzian, którzy z każdym dniem zbliżają się do celu jakim jest klasztor jasnogórski i uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej, obchodzona 26 sierpnia każdego roku w Kościele Polskim.

Podczas porannej Mszy świętej rozpoczynający trzeci dzień pielgrzymowania arcybiskup Ryś w swojej homilii zwrócił uwagę pielgrzymów na to, że Eucharystia nikogo nie wyklucza, że każdy znajdzie na niej swoje miejsce także ten, który nie może przystąpić do Stołu Pańskiego.

– To jest Chleb Życia – to jest Słowo Boże – to jest pierwsze danie każdej Eucharystii! – mówię o tym dlatego, że nam się wydaje, że to co mamy zjeść w czasie Eucharystii, to jest Ciało i Krew Pana Jezusa – tak też jest – ale pierwsze danie – to jest Słowo Boga. Trzeba o tym dziś głośno mówić szczególnie teraz, kiedy – także wśród nas jest wielu ludzi, którzy nie mogą podejść do tego stołu, żeby przyjąć Komunię Świętą w Ciele i Krwi Chrystusa. To nie znaczy, że na tej Mszy nie ma dla nich nic do jedzenia. Dla nich przygotowany jest stół Słowa Bożego. – podkreślił łódzki pasterz.

– Mamy cztery dni, które w całości poświęcamy Jemu. Jesteśmy skupieni na Jego słowie, jesteśmy skupieni na Jego obecności. Cała nasza uwaga jest skoncentrowana na Nim! Jesteśmy skupieni na Eucharystii. Możemy doświadczyć, to jest to, co nas zmienia! – dlatego tak ważny jest ten czas pielgrzymowania! – zauważył kaznodzieja.

Metropolita łódzki mówił także o lekceważeniu Chrystusa, które może odbywać się na dwa różne sposoby. Jednym z nich jest regularna obecność w świątyni na Mszy świętej ale nie uczestniczenie w niej w pełni, gdyż nie przyjmuje się Chrystusa Eucharystycznego – On staje się dla człowieka obojętny. Drugim sposobem lekceważenia jest to, że uczestniczę w liturgii, przyjmuję Jezusa nawet kilka razy dziennie ale podchodzę do Eucharystii jak do „czegoś zwyczajnego”. – Bóg przychodzi do nas tak prosto, w takich prostych znakach, że łatwo nam Go zlekceważyć. Gdyby pokazywał nam całą swoją wielkość, siłę, wszechmoc wówczas byśmy się cieszyli, że On chce z nami rozmawiać. A On przychodzi do nas tak prosto w kawałku chleba i kropli wina. Tak prosto w swoim słowie, że możemy Go tak często zlekceważyć. – zaznaczył arcybiskup.

W czasie czterech dni pielgrzymowania z Łodzi na Jasną Górę pątnicy obok uczestnictwa w Eucharystii mają okazję w swoich grupach przeżyć także spotkanie z Chrystusem Eucharystycznym w czasie adoracji Najświętszego sakramentu. Dla wielu jest to wielkie i niezapomniane przeżycie.

– Ta adoracja była dla mnie drogą z Jezusem do Jego Matki. On wziął mnie za rękę i poprowadził . – mówiła Jolanta Arcab.

– Podczas adoracji Najświętszego Sakramentu miałem okazję po raz kolejny uzmysłowić sobie kim jest dla mnie Bóg, dlaczego, po co wierzę. To było szczególne przeżycie, bo wciąż była mowa o Jezusie, a i On był obecny w Chlebie wraz z nami. – tłumaczył Mateusz Durał.

Dziś pątnicy pokonają dystans 35 kilometrów, a dzień zakończą go wspólną modlitwą Apelu Jasnogórskiego.