Archidiecezja Łódzka
Stacja XXXI – kościół Najświętszego Imienia Jezus
20:03 | 05.04.2017 | Wyświetleń: 1124

W środowy wieczór 5 kwietnia ksiądz biskup Marek Marczak przewodniczył liturgii stacyjnej w kościele ojców Jezuitów p.w. Najświętszego Imienia Jezus.

–„Dzisiejsze wielkopostne pielgrzymowanie, zbiega się z ostatnim dniem rekolekcji dla inteligencji, które w tym roku głosi w naszej parafii ks. bp Wojciech Osial, biskup pomocniczy diecezji łowickiej.” – przypomniał podczas powitania o. Kazimierz Kubacki, proboszcz jezuickiej parafii.

Homilię o ascezie, która jest wyrzekaniem się siebie, walką ze swoimi słabościami, uczuciami i odruchami egoistycznymi wygłosił biskup łowicki.

Ksiądz biskup wskazał, że współcześnie ascezę pojmuje się tylko i wyłącznie jako wyrzeczenie się czegoś, tymczasem ważne jest, by zadać sobie pytanie o cel tego wyrzeczenia. -„W ascezie jest rzeczywiście moment wyrzeczenia, ale cel ascezy ma charakter duchowy. Bo można się wiele wyrzekać dla pieniędzy i sprawności fizycznej, ale tutaj nie o to chodzi. Cel ascezy, to zjednoczenie z Bogiem, poprzez współpracę z Jego łaską.” – podkreślił kaznodzieja.

-„Bardzo trudno nam dziś przyjąć trud, którego symbolem jest krzyż, choć to jest podstawowe prawo życia wewnętrznego. Walczyć, to jest obce dzisiejszemu człowiekowi. – tłumaczył.

Porównał życie współczesnego człowieka do puszki coca coli. –„Dziś każdy chce żyć łatwo, szybko, słodko, w zasięgu ręki i ugasić pragnienie. Tak jak puszka coca coli. Natomiast asceza, wprowadza nas w rzeczywistość zmagania się w miłości. W  pokonywanie wszelkich trudów, wyrzekanie się tego, co niszczy prawdziwą miłość. To łatwo można zauważyć w relacji matki do małego dziecka: ona  zapomina o sobie a myśli o dziecku.” – dodał.

Kończąc swoją homilię ksiądz biskup zaznaczył, że „bardzo wiele zależy w naszym życiu od walki” i podając konkretne przykłady postępowania świętych, zachęcił do ich naśladowania. –„Różne są wskazówki, by zmieniać siebie. Często chcielibyśmy, ale też często się nam nie udaje. Ale to pewnie jakiś sposób usprawiedliwiania się. Ważne, by mobilizować siebie i wypracować w sobie wewnętrzny mechanizm, by np. czegoś nie zapominać. Ktoś mówi o problemach z modlitwą, bo zapomina, bo mu się nie chce, bo jest zmęczony. Wskazówka świętych jest taka: kiedy zapomnisz o modlitwie, to następnego dnia masz wrzucić do skarbonki w kościele 10 zł. dla biednych. Za którymś razem z pewnością poskutkuje. Ktoś mówi, że ma słabość, bo obgaduje, bo plotkuje. Ma tę słabość, a nie potrafi się jej pozbyć. Święci mówią: jeśli o kimś będziesz źle mówił, to zrób sobie postanowienie, że za tę osobę, wieczorem odmówisz różaniec. Poskutkuje!” – podkreślił.