Archidiecezja Łódzka
Podsumowanie uroczystości ku czci ofiar obozu „na Przemysłowej”
10:26 | 08.11.2013 | Wyświetleń: 576

Łodzianie modlili się 7 listopada w intencji ofiar dziecięcego obozu "na Przemysłowej". Mszę świętą w ich intencji odprawił w katedrze abp Marek Jędraszewski, potem do miejsca kaźni przeszła procesja modlitewna. Na miejscu zebrani otoczyli kwartał, na terenie którego działał obóz.

Uroczystości upamiętniające dramat dzieci, które zostały zamknięte w obozie, rozpoczęły się Mszą świętą w łódzkiej katedrze. Przewodniczył jej i homilię wygłosił abp Marek Jędraszewski. W katedrze zebrało się ok. 3 tysięcy osób, przede wszystkim dzieci z łódzkich szkół.

Abp Marek Jędraszewski podczas homilii przypomniał, że marsz pamięci ofiar niemieckiego obozu dziecięcego „na Przemysłowej” – to moment w którym jego uczestnicy mogą dotknąć „serca Łodzi”. Nawiązał w ten sposób do nazwy dzwonu katedralnego, który bije w ważnych dla miasta i Kościoła chwilach. „Wszyscy w Chrystusie i przez Chrystusa stajemy się na nowo dziećmi tego samego Ojca, który jest w niebie. Odtąd program życia chrześcijańskiego to zatopienie się w Chrystusie. Bo czy żyjemy czy umieramy, żyjemy dla Chrystusa i umieramy dla Chrystusa” – mówił metropolita łódzki. „Bicie naszego serca – chcemy by tak było i o to prosimy Boga – współbrzmi z sercem Chrystusa, które do końca nas umiłowało” – mówił pasterz Kościoła w Łodzi.
Podkreślił, że w słowach św. Pawła mówiących o potępieniu i wzgardzie dla brata trzeba słyszeć „jednobrzmiące zdecydowane potępienie wszelkiego rodzaju totalitaryzmów”. „Totalitaryzm to ta ideologia, ten sposób myślenia i ten sposób działania, które pozwalają z pogardą patrzeć na innych, pozwalają sądzić o ich wartości, pozwalają unicestwiać ich godność i ich życie” – mówił abp Jędraszewski. Zauważył, że w imię „brunatnego totalitaryzmu”, decyzją Heinricha Himmlera, polskie dzieci zostały skazane na cierpienia w obozie koncentracyjnym „przy Przemysłowej”.
„Te dzieci, to przecież dzieci ofiar września 1939 roku i dalszych zmagań o niepodległość Polski. Dzieci polskich patriotów czy to zamordowanych czy osadzonych w obozach koncentracyjnych. To dzieci rodziców, którzy nie chcieli podpisać volkslisty na Śląsku. To dzieci rzeczywiście szukające dla siebie środków, by przeżyć. I te dzieci, zamknięto w obozie koncentracyjnym. W Łodzi. Żeby świat się o tym nie dowiedział, ten obóz umieszczono w getcie żydowskim, znajdującym się w sercu naszego miasta” – mówił metropolita łódzki.
Abp Jędraszewski zaapelował, by przywrócić pamięć o dzieciach z niemieckiego obozu w Łodzi, gdyż we współczesnej świadomości mieszkańców jej brakuje. „Chcemy tę tragedię, która miała miejsce 70 lat temu wierni łączyć z ofiarą Chrystusa umęczonego, zabitego, zmartwychwstałego. Chcemy prosić Boga o miłosierdzie o łaskę zbawienia dla tych polskich męczenników” – mówił metropolita łódzki. Dodał, że powinniśmy także modlić się za katów.

Po homilii abp Marek Jędraszewski poświęcił tablicę upamiętniającą ofiary obozu.

Na zakończenie liturgii krótkie słowo wygłosił też do zebranych bp Jan Cieślar, biskup diecezji warszawskiej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego. Podkreślił, że tragedia dzieci z obozu jest jedną z ran, które nie mogą być uleczone przez upływający czas. „W tym miejscu groza i tragedia II wojny światowej jeszcze bardziej uderza w nas i wywołuje sprzeciw, bo skupiła się na niewinnych i bezbronnych dzieciach” – mówił zwierzchnik warszawsko-łódzkich luteran. „Jestem przekonany, że upamiętnienie dzieci z ulicy Przemysłowej jest dla społeczności naszego miasta konieczne, aby szczególnie uwrażliwiać nas na przemoc, niesprawiedliwość i zbrodnię, które przecież i dzisiaj w różnych miejscach świata dotykają bezbronne dzieci”” – mówił bp Cieślar.

Po Mszy świętej część uczestników modlitwy uformowała procesje modlitewną, która przeszła ulicami Łodzi aż do „Gruszy Obozowej”, przy której obozowe dzieci odbywały kary. Uczniowie nieśli zdjęcia dziecięcych ofiar Niemców, które miały przypominać o tragedii z czasów II wojny światowej.

Na miejscu odmówiona została Koronka do Miłosierdzia Bożego, po której nastąpiła próba otoczenia dawnego terenu obozu żywym łańcuchem. „Tym razem było nas za mało, że objąć to miejsce” – zauważył później abp Jędraszewski, który poprowadził sznur dzieci wokół obrysu miejsca kaźni.

Na zakończenie, pod pomnikiem Pękniętego Serca, wystąpiły jeszcze dzieci z pobliskiej Szkoły Podstawowej nr 81 im. Bohaterskich Dzieci Łodzi.

Za udział w uroczystościach dziękowała wyraźnie wzruszona dyrektor Szkoły Podstawowej nr 81 w Łodzi im. Bohaterskich Dzieci Łodzi, Bożena Będzińska-Wosik.

Abp Marek Jędraszewski dziękując za udział podkreślił, że na uroczystości przyjechali też byli więźniowie obozu.

O swoim pobycie w obozie mówi Leon Dziedzic, który w niemieckim Polen-Jugendverwahrlager der Sicherheitspolizei in Litzmannstadt spędził 2 lata.