„Bez wątpienia rodzina” – tak odpowiedziała królowa Zofia na pytanie, co jest dla niej najważniejsze.
Hiszpańska królowa 2 listopada 2008 skończyła 70 lat. Zupełnie niespodziewanie znalazła się w centrum krytyk środowisk liberalno-lewicowych po publikacji książki-wywiadu „Królowa z bardzo bliska” (La reina muy de cerca), której autorką jest Pilar Urbano.
Wypowiedzi królowej Zofii wywołały prawdziwe trzęsienie ziemi w hiszpańskich mediach. Dotknęła ona wielu aktualnych kwestii z życia społecznego i politycznego.
Jej zdaniem prawo cywilne nie może stać ponad prawem naturalnym.
„Zdecydowana większość rodzin to rodziny normalne, jaką zawsze była rodzina naturalna: mąż, żona, dzieci, wnuki. (…) Bez względu na siłę panującej mody czy też stosowanej propagandy, pewne rzeczy nie zmieniają się: mężczyzna i kobieta, jako para początkowa, to prawo wpisane w naszą naturę – powiedziała królowa Zofia.
– Jeśli osoby [homoseksualne] chcą żyć razem, ubrać się jak narzeczeni i pobrać się, to mają do tego prawo w zależności od ustaw swojego kraju, ale niech nie nazywają tego małżeństwem, ponieważ nim nie jest. Są inne możliwe nazwy: kontrakt społeczny, kontrakt jedności”.
Królowa opowiedziała się również przeciwko aborcji i eutanazji. Ta ostatnia jest zabójstwem, do którego szuka się wspólników. „Życie i śmierć nie są w naszych rękach” – przypomniała małżonka króla Hiszpanii.
„Królowa nie jest tchórzem, ale kobietą odważną” – powiedziała Pilar Urbano, autorka książki, wobec krytyk, z jakimi spotkała się hiszpańska królowa Zofia. Cieszy się ona dużym szacunkiem społeczeństwa za swoją wrażliwość na ludzkie problemy oraz za naturalność.