Archidiecezja Łódzka
Abp Ryś w Niedzielę Wielkanocną: w dniu dzisiejszym chodzi o moje zmartwychwstanie
15:42 | 01.04.2018 | Wyświetleń: 1919
Niedziela Wilekanocna 2018IMG_4458

– Jeśli czytam Pismo, tak jak je objaśnia Kościół, jak je objaśnia Piotr, to muszę zrozumieć, że w dniu dzisiejszym chodzi o moje zmartwychwstanie! – tłumaczył arcybiskup łódzki.

W uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego w łódzkiej katedrze Mszy świętej celebrowanej w samo południe przewodniczył i kazanie wygłosił arcybiskup Grzegorz Ryś.

W homilii odwołując się do czytań mszalnych wyjaśniał sens i znaczenie Chrystusowego zmartwychwstania. – Jan i Paweł i wszyscy po kolei apostołowie i Kościół, kiedy nam każe recytować Credo mówi nam: nie rozumiesz pustego grobu jak nie widzisz, że on ma odniesienie do twojego życia. Jezus Chrystus wyszedł z grobu. Jezus Chrystus zmartwychwstał! A ty? A my? – pytał arcybiskup.

– Jeśli rozumiemy pusty grób w świetle Pisma to ten pusty grób mówi o moim zmartwychwstaniu i o zmartwychwstaniu każdego z was jak tu jesteście, i o naszym wspólnym zmartwychwstaniu. To znaczy, że w sobie odnajduję życie wieczne, które jest z Boga i między nami odnajdujemy takie relacje, które są właściwe w Bogu miedzy osobami Trójcy św. wtedy mogę powiedzieć, że moja wiara wielkanocna jest ukształtowana w świetle Pisma. – podkreślił.

Metropolita łódzki zwrócił uwagę na postacie św. Piotra i św. Jana, którzy są obok Marii Magdaleny bohaterami dzisiejszego fragmentu perykopy ewangeliczne. Piotr jest przedstawicielem urzędu w Kościele – pierwszym papieżem, natomiast Jan – jest tym ukochanym apostołem, który jak zauważył arcybiskup – wytrwał pod krzyżem i zaopiekował się Maryją – Kościołem. W ich wyścigu do pustego grobu, Jan przybywa pierwszy, ale ustępuje miejsca Piotrowi. – W tym jest jakiś skandal dlaczego ten Jan, który jest święty, jest doskonały, jest kochający, ma się pytać Piotra o zdanie. Piotra, który się zaparł i stał się zdrajcą. Dlaczego? Odpowiedź jest tylko taka, bo tak skonstruował Kościół Jezus. – podkreślił pasterz.