Bp Marczak: Święta Teresa pokazała co znaczy mieć ducha misyjnego!
21:53 | 01.10.2017 | Wyświetleń: 602
Odpust św. Teresy 2017IMG_0014

-Ta, która nosiła w swoim sercu gorący zapał misyjny, sama nigdy na misjach nie była, ale własnym życiem pokazała: co to znaczy mieć ducha misyjnego. W sercu Kościoła mojej Matki, będę miłością. Bo miłość do Chrystusa i Kościoła to dwie miłości, a właściwie jedna o dwóch twarzach.– mówił Administrator Archidiecezji Łódzkiej.

O znaczeniu misyjności Kościoła, w uroczystość św. Teresy od Dzieciątka Jezus – patronki misji, mówił bp Marek Marczak w czasie Mszy świętej w łódzkim Karmelu.

Summa odpustowa była sprawowana 1 października br. o godz. 18:00 i zgromadziła w świątyni klasztornej wielu mieszkańców Łodzi, a także kapłanów diecezjalnych i zakonnych.

Ksiądz biskup w swoim słowie zwrócił uwagę na to, że – dziś wielu ludzi deklaruje się jako wierzących w Boga, ale w swoim życiu pomijają Kościół, a czasami nawet Go odrzucają. Nie mówiąc już o Jego krytyce. Inaczej było w życiu św. Teresy, która chciała być w sercu Kościoła – Matki, miłością. Ona kochała Kościół i… została ogłoszona patronka misji. – podkreślił.

-Patrząc na św. Teresę od Dzieciątka Jezus, jako patronkę misji, możemy zobaczyć także jej miłość do Kościoła. A nawet więcej, możemy sami w podejściu do misji, czyli do głoszenia Ewangelii ludziom nie znającym Chrystusa, zrozumieć jej miłość Kościoła i samemu pokochać Kościół, który może nam się wydawać czymś nieco na uboczu, od samego Chrystusa. Każdy ochrzczony bez względu na to kim jest, jest odpowiedzialny za Kościół, a tym samym odpowiedzialny za misję tj. głoszenie Chrystusa! – zauważył Administrator Archidiecezji Łódzkiej.

Przywołując dokumenty Soboru Watykańskiego II kaznodzieja zaznaczył, że każdy na mocy Chrztu świętego powołany jest do głoszenia Słowa Bożego, do bycia misjonarzem. – Dlaczego to zadanie jest takie ważne i dlaczego dotyczy każdego z nas? Co oznacza wychodzić do ludzi w dzisiejszych realiach? W jaki sposób mamy głosić Ewangelię tym, którzy jej nie znają, ale także tym, którzy o niej zapomnieli lub znają ją niewystarczająco? Jak mam głosić Ewangelię w swoim życiu? – pytał biskup.

-Jeśli kochamy Chrystusa, to powinniśmy usłyszeć to wezwanie: idźcie i głoście! Ale oczywiście pierwszym warunkiem jest samemu spotkać Chrystusa i samemu rozmawiać z Nim! Samemu doświadczyć Jego bliskości. Pierwszą i najważniejszą metodą w szerzeniu wiary jest moje osobiste, głębokie życie chrześcijańskie. Dlatego też głoszenie Ewangelii wymaga od mnie głębokiego nawrócenia! – podkreślił.

Przed błogosławieństwem kończącym liturgię biskup Marek dokonał poświęcenia płatków róż, które po Mszy świętej, wierni zabrali ze sobą do swoich domów.