19.11.2017
Czerwcowe Dialogi w Katedrze
22:41 | 12.06.2015 | Wyświetleń: 283
phpyB6zhC.jpg

Czerwcowe Dialogi w Katedrze, zbiegły się z uroczystością Najświętszego Serca Jezusowego. Tematem ich była: Troska o pokój. W świecie, w którym jest tak wiele konfliktów tych między ludzkich w naszych rodzinach i miejscach pracy oraz tych międzynarodowych, choćby za naszą wschodnią granicą, trzeba nam dziś mówić o pokoju! – powiedział Arcybiskup Marek Jędraszewski, wprowadzając w tematykę spotkania.

1. Czy jest możliwy pokój na świecie? Przecież historia pokazuje, że w każdym czasie były wojny. Czy brak pokoju nie jest wpisany w naturę świata i bieg historii? (mężczyzna lat 26)

Już w pierwszej księdze Pisma świętego, Księdze Rodzaju pojawia się scena zabójstwa Abla, przez brata Kaina. To świadczy o tym, że przed laty – ludzkość myślała już i zadawała sobie pytania: czy pokój jest możliwy, skoro brat przeciwko bratu staje?

Brat zabija brata, walka człowieka z człowiekiem, państwa z państwem. To jest niemalże tkanka naszych dziejów. Jednym z filozofów współczesnych – Levinas, jako że był żydem, zastanawiał się, próbował zrozumieć, jak to jest, że doszło do holokaustu. Jego rodzina poza żoną i dziećmi, zginęła w obozie. Sam jako żyd, dostał się do niewoli. Sam doświadczył cierpienia i nienawiści ale wciąż pytał: dlaczego człowiek zabija człowieka.? Odpowiedź jego oparta jest o biblijne zabójstwo Abla przez Kaina. Kain bezczelnie odpowiada Bogu, na Jego pytanie: gdzie jest brat twój? Czy jestem stróżem mego brata? Początkiem wszelkiej przemocy, źródłem wojen – jest obojętność człowieka na los drugiego człowieka. Szczególnie tego małego, bezdomnego, słabego, sieroty. Od tej zatwardziałości serca, od skupienia na własnym ja, zaczyna się zło, w moim wnętrzu, nienawiść, a z tym wiążą się wojny – brak pokoju.

Lewinas łączy wojnę z nienawiścią, z chorobą serca człowieczego. Człowiek nie zatrzyma się przed złem, jakie człowiek może wyrządzić drugiemu.

Dziś o tym się nie mówi ale… Oficerowie wojska podziemnego mieli strzec, by młodzi Akowcy byli absolutnie pozbawieni nienawiści, nawet do wroga. Gdy jednak jakiś młody człowiek dał się omamić nienawiścią, miał być usunięty z Szarych Szeregów czy AK. Bo jeśli ktoś miał zaszczepioną nienawiść, to rozpoczynała się w nim spirala zła.

Od 1960 roku, Ojciec święty bł. Paweł VI, wprowadził w Kościele powszechnym, że w pierwszy dzień stycznia, będzie obchodzony rok rocznie, jako światowy dzień pokoju. Ustanawiając go, Papież powiedział:
„Zwracamy się do wszystkich ludzi dobrej woli z wezwaniem, aby dzień 1 stycznia 1968 r. był obchodzony na całym świecie jako „Dzień Pokoju”. Pragnęlibyśmy też, by obchody te ponawiano każdego roku, tak aby pierwszy dzień w kalendarzu, który odmierza rytm ludzkiego życia w czasie, stał się jak gdyby zapowiedzią i obietnicą tego, iż w przyszłych dziejach ludzkości będzie panował pokój, oparty na sprawiedliwej i dobroczynnej równowadze.

Sądzimy, że propozycja ta wyraża pragnienia narodów i ich rządów, instytucji międzynarodowych starających się zachować pokój na świecie, instytucji religijnych głęboko zainteresowanych umacnianiem pokoju, ruchów kulturalnych, politycznych i społecznych, które z pokoju czynią swój ideał, młodzieży, najwyraźniej dostrzegającej nowe drogi cywilizacji i konieczność jej pokojowego rozwoju, ludzi mądrych, którzy widzą, jak bardzo pokój jest dziś niezbędny i zarazem zagrożony.
Propozycja ustanowienia pierwszego dnia roku „Dniem Pokoju” nie ma być zatem inicjatywą wyłącznie naszą, religijną, to znaczy katolicką; pożądane jest, aby przyłączyli się do niej wszyscy prawdziwi przyjaciele pokoju, jak gdyby była to ich własna inicjatywa, oraz by wyrażała się ona w dowolnych formach, odpowiadających indywidualnemu charakterowi wszystkich, którzy dostrzegają, jak piękne i jak niezbędne dla umocnienia pokoju – tego podstawowego dobra – jest połączenie wszystkich głosów współczesnej ludzkości w jednogłośny chór.”

2. Pokój, przebaczenie – pojednanie. Czy te słowa zawsze należy zrozumieć równoznacznie. Mam z tym problem. Przecież pokój może być tylko czymś zewnętrznym, np. brak wojny. Przebaczenie to coś, co płynie z serca. (kobieta, lat 51)

Przebaczenie, pojednanie – płynie zawsze z serca. Nie jest jednak prawdą, że pokój to brak wojny. Może być taka chwila, że w żadnej części świat nie ma wojny. To o czym mówi Pan Jezus, to wielkie wezwanie, by mieć pokój, pokój w sercu, dlatego by mieć pokój trzeba szczerze wyciągnąć rękę do drugiego człowieka – w geście przebaczenia i pojednania. Mamy pokój w sercu dzięki łasce Pan Jezusa. My jesteśmy szczególnie zobowiązani do modlitwy o pokój wezwaniem Modlitwy Pańskiej- odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym winowajcom.

Dokładnie 50 lat temu, biskupi Polsce skierowali list (orędzie) do biskupów niemieckich – tam zanotowane takie zdanie: W tym jak najbardziej chrześcijańskim, ale i bardzo ludzkim duchu wyciągamy do Was, siedzących tu na ławach kończącego się Soboru, nasze ręce oraz udzielamy wybaczenia i prosimy o nie.
To zdanie padło po 20 latach, od zakończenia wojny. Nie było w naszej Ojczyźnie rodziny, która by nie doświadczyła bólu i cierpienia po stracie kogoś bliskiego. To było nie do przyjęcia przez ówczesne władze państwowe PRL-u. Ogrom krzywd spadł na nasz naród od sąsiadów zza zachodniej granicy. Ale w duchu chrześcijańskim jest to, by wyciągnąć rękę nawet do tych, którzy przeciw nam zawinili. To uczynili biskupi polscy.

3. Zdaniem Księdza Arcybiskupa, jakie sektory życia społecznego w Polsce wymagają natychmiastowego pojednania i pokoju? (mężczyzna lat 71)

Pytanie to trafia w sedno sprawy, tam gdzie chodzi o pojednanie i pokój. Trzeba sięgać samych fundamentów, a nim jest dobro wspólne. Ów kryzys jest powodowany myśleniem tylko o sobie. Jeśli egoizm jest na pierwszym miejscu, nie będzie dobrze.

Dziś rozwierają się nożyce, pomiędzy tymi którzy mają bardzo dużo i tym, którzy dziś mają bardzo mało. Można dziś ustalać sobie różnego rodzaju kryteria, ale czy za tym wszystkim nie kryje się cynizm, bezduszność? Wówczas pojawiają się pytania, jak można dziś godnie żyć skoro pracy nie ma, lub pojawiają się cyniczne stwierdzenia, można zmienić pracę i żyć lepiej. Dziś jest kryzys wrażliwości społecznej. Tu trzeba leczyć ludzkie problemy.

Papież Franciszek powiedział, że syta Europa, powinna odmówić sobie jednego posiłku dziennie, by ludzie w innych częściach świata, ludzie mogli zjeść chociaż jeden posiłek. Niektórzy przejęli sytuację sytej Europy zachodniej, nieczułej na brata, który jest w potrzebie. W Polsce przestało się mówić, jako o dobru wspólnym. Przecież słowo rzeczpospolita – res publika – rzecz wspólna. Jeśli odejdziemy od tego znaczenia, to odejdziemy od ideału, prawdziwego ideału, naszej Ojczyzny. Musimy uciekać od tego co jest obecne w naszej polityce, od takiej stygmatyzacji ludzi. Jedni dobrzy inni źli. Jedni radykalni, inni racjonalni, jedni ze wsi inni z miasta! To trzeba leczyć, by doszło do prawdziwego pojednania i prawdziwego pokoju między Polakami!

Pytania od zebranych w Bazylice Archikatedralnej:

4. Jak wygląda sytuacja nawrócenie żydów i muzułmanów na wiarę Katolicką, by wreszcie nastał pokój na całym świece?

5. Czy jest możliwe w Kościele takie zorganizowanie, np. w Akcji Katolickiej, by mieć wpływ na politykę w państwie?