27.03.2017
„Sumienie” – Dialogi w Katedrze po raz 20
23:00 | 12.12.2014 | Wyświetleń: 173
phpfFJA5u.jpg

"Jan Paweł II był głosem sumienia dla całego świata. On nie bał się mówić o sumieniu i nie bał się wymagać od ludzi wielkich tego świata, by byli ludźmi prawego sumienia" - powiedział podczas, ostatnich w tym roku, Dialogów w Katedrze, arcybiskup Marek Jędraszewski, metropolita łódzki.

We wstępie do dyskusji ks. Ireneusz Kulesza, proboszcz łódzkiej Archikatedry zwrócił uwagę na to, że sumienie to dar od Boga. To ono pomaga nam odróżnić dobro od zła, a wyrzuty sumienia są wskazówkami, swoistymi czerwonymi lampkami, które nie pozwalają nam zejść na złą drogę.

1.Jakie znaczenie ma dla człowieka fakt posiadania sumienia?

To, że mamy sumienia odróżnia nas od zwierząt. Człowiek nie idzie za popędami. Jest wolny, stoi przed świadomymi wyborami. Musi wybierać między dobrem a złem i o tym co jest złe informuje go właśnie sumienie. Człowiek jako jedyna istota ma poczucie dobra i zła. Ma tym samym poczucie godności. To sumienie mówi człowiekowi jak właściwie postępować. Sumienie wsłuchuje się w prawdę obiektywną i mówi człowiekowi jaką drogą powinien iść i o ile człowiek idzie za tą prawdą i wsłuchuje się w swoje sumienie, jest człowiekiem wolnym. W dokumentach Soboru Watykańskiego II sumienie nazwane jest pierwszym posłannikiem Boga, swoistym sanktuarium. Powinniśmy cenić to szczególne sanktuarium w nas i – jak mówił św. Jan Paweł II -stać na straży własnego sumienia i bronić tego sanktuarium.

2. Kiedy mogę powiedzieć, że mam dobrze uformowane sumienie?

Sumienie spełnia dwie funkcje: informacyjną- mówi co jest dobrem a co złem, i przynaglającą- mówi to jest dobre więc to czyń, to jest złe nie wolno ci tego czynić. Żeby wiedzieć czy sumienie jest dobrze ukształtowane jego głos musi być wyraźny, a ponadto musimy umieć tego głosu słuchać. Trudno być posłusznym własnemu sumieniu. To dialog z naszym wewnętrznym wychowawcą i chodzi o to, żeby umieć się temu autorytetowi podporządkować- iść za głosem własnego sumienia- wtedy jest ono dobrze ukształtowane. W tym posłuszeństwie własnemu sumieniu człowiek dojrzewa i kształtuje się przez całe życie. Dlatego ważna jest modlitwa o prawość sumienia, o posłuszeństwo sumieniu i o to by nie bać się swojego sumienia. Ucieczka przed sumieniem to ucieczka przed wieczną szczęśliwością.

3. Żyję zgodnie z własnym sumieniem. Czy to wystarczy?

To zależy od tego czy sumienie jest dobrze ukształtowane. Jeśli tak to dobrze, ale niestety większość osób, które tak twierdzą to osoby ewidentnie źle postępujące. By sumienie było dobrze ukształtowane trzeba o nie dbać. Pomaga w tym codzienny rachunek sumienia oraz regularne przystępowanie do sakramentu pojednania i pokuty. To że postępujemy wg zasad etycznych nie oznacza że postępujemy zgodnie z sumieniem. Bo pełnia człowieczeństwa to przede wszystkim życie religijne, duchowe. To ono mówi nam- nie tylko czyń dobro, unikaj zła, ale szukaj Boga, idź za nim, bądź uczniem Jezusa Chrystusa, który oddał za ciebie życie.

4. Czy zasadnym jest mówić: o ten człowiek jest bez sumienia?

Czasem tak się mówi, ale trzeba być ostrożnym z takimi osądami. Są osoby o których tak ludzie mówią, np. o zbrodniarzach, mordercach. To ci którzy uciekają przed swoim sumieniem, nie chcą słyszeć jego głosu, nie chcą wnikać co jest dobre a co złe. To jest wielkie niebezpieczeństwo. Najgorzej jeśli osoby postępują specjalnie wbrew swojemu sumieniu. Ale nikt z nas nie wie kiedy w takim człowieku sumienie się przebudzi, bo ono w nim jest, tylko nie jest właściwie używane. Nikt z nas nie jest w stanie go ocenić. To jest po prostu człowiek, który nie słucha swojego sumienia, ale je ma. Lepiej niż nazywać go człowiekiem bez sumienia, modlić się o to, by stał się człowiekiem prawego sumienia. Tak powinien zachować się chrześcijanin.

5. Dlaczego trzeba tyle cierpieć, aby uchronić swoje sumienie?

Żeby stać na straży swojego sumienia trzeba włożyć w to wiele wysiłku. To nas dużo kosztuje, bo musimy unikać zła . Jest to nieustanne zmaganie się ze sobą i światem. Trudno jest nam niekiedy przeciwstawić się temu jak wszyscy inni postępują, trudno przeciwstawić się złu. Zwłaszcza takiemu złu, które ma poklask u większości. Ale są przykłady osób, również w dzisiejszym świecie, które mają tę siłę i odwagę, by to czynić.

6. Czemu tylu katolików siedzi cicho i boją się odważnie zabierać głos w obronie wartości, wiary, Kościoła. Czy można powiedzieć, że ci ludzie mają w sumieniu jakąś klauzulę?

Często jest tak, że oddzielamy nasze życie prywatne od publicznego. Jesteśmy wierzący, ale w domu, a w przestrzeni publicznej zachowujemy tzw. neutralność światopoglądową. Tymczasem od sumienia nie można nigdy uciec, a ono pochodzi przecież od Boga. Bywa nawet tak, że jest konflikt między prawem a sumieniem. Ludzie wierni swojemu sumieniu powinni to pokazywać nawet wtedy gdy muszą przeciwstawić się prawu stanowionemu. Zawsze jest pokusa ucieczki, bo tak jest po prostu łatwiej, unikać, udawać że problemu nie ma. Ale trzeba kształtować w sobie tę postawę, by umieć pokazać solidarność z dobrem i sprzeciw wobec zła. Taka postawa jest niezwykle ważna, by móc się rozwijać jako człowiek prawego sumienia. Sumienie jest po to, by nie móc usprawiedliwiać ewidentnego zła, chociażby wprowadzanym prawem.

Pytania od uczestników Dialogów:

Grudniowe Dialogi w Katedrze to było jubileuszowe 20 spotkanie z tego cyklu, który rozpoczął się już dwa lata temu. Oprawę muzyczną przygotował zespół „Keep a live” z parafii Zmartwychwstania Pańskiego. Planowana jest kontynuacja Dialogów w Katedrze w przyszłym roku. Tematem kolejnego spotkania, które odbędzie się 9 stycznia będzie „Poszukiwanie prawdy”. Dialogi w Katedrze odbywają się co miesiąc, w każdy drugi piątek miesiąca.