Anioł Pański z Papieżem: o mierze Bożej miłości i o miłości bez miary (22.06.2014)
19:05 | 22.06.2014 | Wyświetleń: 134

Uroczystość Bożego Ciała, którą w wielu krajach, w tym we Włoszech, obchodzi się właśnie w dzisiejszą niedzielę, stała w centrum papieskiego rozważania na Anioł Pański. Franciszek nawiązał do eucharystycznej mowy Jezusa, którą przytacza w swojej Ewangelii św. Jan. Wynika z niej, że Syn Boży przyszedł na świat nie po to, by dać nam coś zewnętrznego, ale samego siebie, swoje życie na pokarm dla tych, którzy w Niego wierzą. A to zobowiązuje do naśladowania Pana, aby nasze własne życie stało się chlebem łamanym dla innych.

„Za każdym razem, kiedy bierzemy udział we Mszy świętej i karmimy się Ciałem Chrystusa, działa w nas obecność Jezusa i Ducha Świętego, kształtuje ona nasze serce, przekazuje nam postawy wewnętrzne, które przekładają się na zachowania zgodne z Ewangelią – mówił Papież. – Chodzi nade wszystko o posłuszeństwo Słowu Bożemu, następnie o braterstwo między nami, męstwo chrześcijańskiego świadectwa, wyobraźnię miłosierdzia, zdolność dawania nadziei przygnębionym, przygarnięcia odrzuconych. W ten sposób Eucharystia zapewnia dojrzewanie chrześcijańskiego stylu życia”.

W tym momencie Franciszek przeszedł do meritum swego rozważania, wskazując na dwie sprawy: miarę Bożej miłości i miłość bez miary:

„Miłość Chrystusa, przyjęta otwartym sercem zmienia nas i przekształca, czyni nas zdolnymi do miłości nie według ludzkiej miary, zawsze ograniczonej, ale według Bożej miary. A jaka jest Boża miara? Bez miary! Bo miarą Bożą jest bezmiar: wszystko, wszystko! Nie da się zmierzyć Bożej miłości, bo jest bezmierna. Wtedy właśnie staniemy się zdolni do miłowania nawet tych, którzy nas nie kochają, a to nie jest łatwe. Bo jeśli wiemy, że ktoś nas nie lubi, to także i nam przychodzi ochota, by go nie lubić. A tymczasem nie: mamy miłować także tego, kto nas nie kocha. Wówczas będziemy zdolni do przeciwstawienia się złu dobrem, do przebaczenia, dzielenia się, do gościnności. Dzięki Jezusowi i Jego Duchowi Świętemu także nasze życie staje się «chlebem łamanym» dla naszych braci. Żyjąc w ten sposób odkrywamy prawdziwą radość! Radość czynienia siebie darem, aby odwzajemnić wielki dar, który otrzymaliśmy jako pierwsi, bez naszej zasługi. I to jest piękne: nasze życie staje się darem!”.

Ojciec Święty zachęcił wiernych do odkrywania na nowo piękna Eucharystii i uczynienia z niej centrum własnego życia dzięki uczestnictwu w niedzielnej Mszy i adoracji.

radiovaticana.org