List pasterski na chrześcijańskie świętowanie uroczystości Wszystkich Świętych oraz liturgicznego wspomnienia Dnia Zadusznych 
19:47 | 22.10.2013 | Wyświetleń: 173
abp

Ukochani Archidiecezjanie!

Znajdujemy się niemal u progu uroczystości Wszystkich Świętych oraz liturgicznego wspomnienia Dnia Zadusznych. W prawdę czekających nas tych dni, które mówią tak wyraźnie o sprawach ostatecznych, dotyczących każdego człowieka, w jakiejś mierze wprowadzają nas już czytania dzisiejszej niedzieli. Księga Syracha mówi nam bowiem o Bogu, który jest Najwyższym Sędzią żywych i umarłych, nie mającym „względu na osoby” (por. Syr 12, 12). Lęk przed Nim powinni więc odczuwać wszyscy ci, którzy krzywdzą słabych i którzy pozostają obojętni na błagania wdów i sierot. Natomiast nadzieję może pokładać w Nim każdy, „kto służy Bogu”, gdyż „z upodobaniem będzie przyjęty” przez Najwyższego (por. Syr 12, 14 b). Tą właśnie nadzieją żył św. Paweł, zdając sobie sprawę z nieuchronności czekającej go niebawem męczeńskiej śmierci. W pożegnalnym liście skierowanym do Tymoteusza robił rachunek z całego swego życia. Było ono, od czasu nawrócenia pod Damaszkiem, całkowicie poświęcone głoszeniu Ewangelii. Było to zatem życie w pełni udane i owocne. Dlatego też św. Paweł mógł pisać z wielką dumą i radością o sobie: „W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem” (2 Tym 4, 7). Równocześnie wybiegał myślą do tego, co czeka go po śmierci. Pełen nadziei wyznawał: „Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia” (2 Tym 4, 8a). Święty Paweł wiedział przy tym, że taki los stanie się również udziałem tych chrześcijan, którzy autentycznie żyją Ewangelią. „Wieńcem sprawiedliwości” będą więc obdarzeni wszyscy, „którzy umiłowali pojawienie się” Chrystusa i którzy z wiarą przyjęli Ewangelię, czyli Dobrą Nowinę o Zbawieniu, jakie On nam przyniósł.

To właśnie tę nieznaną nam w większości z imienia i nazwiska ogromną rzeszę ludzi cieszących się już szczęściem wiecznym pragniemy uczcić w uroczystość Wszystkich Świętych. Poprzez nich chcemy uwielbić samego Boga, który „jest źródłem wszelkiej świętości”. Oczywiście, w pierwszym rzędzie pragniemy uczcić Najświętszą Maryję Pannę, św. Józefa, św. Jana Chrzciciela, Apostołów, naszych świętych Patronów, a także wielu innych znanych nam świętych, a wśród nich błogosławionego Jana Pawła II. Warto zaznaczyć, że kult świętych zaczął się już w pierwszych wiekach chrześcijaństwa od czci oddawanej męczennikom, wyrażającej się poprzez nawiedzanie ich grobów w dniu ich „narodzin dla nieba”, czyli w rocznicę śmierci. Sama uroczystość Wszystkich Świętych nabrała jeszcze większego znaczenia za czasów papieża Bonifacego IV, który w 608 r. przejął w Rzymie pogański Panteon, czyli świątynię poświęconą wszystkim bogom, i zamienił go na istniejący po dzień dzisiejszy kościół Najświętszej Maryi Panny i Wszystkich Męczenników. Około 800 roku 1 listopada w Irlandii i Bawarii obchodzono Wspomnienie Wszystkich Świętych. W 935 roku papież Jan XI rozszerzył je na cały Kościół.

Natomiast 2 listopada Kościół obchodzi Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych. W polskiej tradycji ten dzień jest nazywany Dniem Zadusznym. Także on ma swoją długą historię, ponieważ już w 998 roku św. Odylon, opat benedyktynów w Cluny we Francji, zarządził modlitwy za dusze wszystkich zmarłych. W XIII wieku zwyczaj ten był powszechny w całym Kościele. W Dniu Zadusznym wspomina się zmarłych pokutujących za grzechy w czyśćcu. Chodzi więc o tych zmarłych, którzy nie mogą wejść do nieba, ponieważ mają jeszcze pewne długi do spłacenia Bożej sprawiedliwości. Prawdę o istnieniu czyśćca Kościół ogłosił jako dogmat najpierw na Soborze w Lyonie w 1274 roku, a następnie na Soborze Trydenckim (1545–1563). Orzeczono wtedy, że duszom cierpiącym w czyśćcu można pomóc poprzez modlitwy i ofiarowane w ich intencji odpusty.

Drodzy Siostry i Bracia!
Zarówno uroczystość Wszystkich Świętych, jak i Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych są liturgicznym wyrażeniem prawd wiary zawartych w Składzie Apostolskim: „Wierzę […] w świętych obcowanie, grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie, żywot wieczny”. Prawdy te, od samego początku głoszone przez chrześcijan, spotykały się z ogromnym oporem ze strony pogan. Świat pogański wolał okrutnie prześladować chrześcijan, niż przyjąć prawdę o Chrystusie ukrzyżowanym i zmartwychwstałym, który wszystkim ludziom przyniósł nadzieję życia wiecznego. Dopiero słynny edykt mediolański cesarza Konstantyna Wielkiego z 313 roku pozwolił chrześcijanom wyjść z katakumb i otwarcie głosić Ewangelię życia. Tymczasem obecnie, dokładnie 1700 lat od ogłoszenia tego edyktu, mamy do czynienia w świecie zachodnim, w tym także i w Polsce, z wyraźnym nawrotem pogańskich praktyk, między innymi w postaci propagowanego w wielu szkołach, a nawet przedszkolach, tak zwanego „święta Halloween”. Należy w pełni uświadomić sobie fakt, że swymi korzeniami Halloween sięga do pogańskich obchodów święta duchów i celtyckiego boga śmierci. Jest zatem świętem z gruntu antychrześcijańskim. Dlatego też osoby prawdziwie wierzące nie powinny w nim uczestniczyć, nawet w formie zabawy, a rodzice i wychowawcy powinni chronić dzieci i młodzież przed obrazami grozy i strachu związanymi z tym pseudoświętem. Nie ulega przy tym żadnej wątpliwości, że wprowadzanie dzieci i młodzieży, a nawet i części dorosłych, w praktyki Halloween jest niezgodne z nauką Kościoła. Mówią o tym wyraźnie paragrafy 2126 i 2117 Katechizmu Kościoła Katolickiego. Zdecydowanie krytyczne podejście do święta Halloween jest tym bardziej uzasadnione, że dla niektórych łączy się ono nawet z kultem szatana, ojca wszelkiego zła, grzechu i śmierci.

Drodzy Siostry i Bracia!
Uroczystość Wszystkich Świętych mówi o zwycięstwie Chrystusowej miłości. Ona bowiem tym wszystkim, którzy w nią uwierzyli, daje życie wieczne. Jak pisał św. Jan w Apokalipsie, w niebiańskim Jeruzalem słudzy Baranka „będą oglądać Jego oblicze, a imię Jego – na ich czołach. I [odtąd] już nocy nie będzie. A nie potrzeba im światła lampy i światła słońca, bo Pan Bóg będzie świecił nad nimi i będą królować na wieki wieków” (Ap 22, 3b–5). Zapowiedzią niebiańskiej uczty i w jakiejś mierze już jej urzeczywistnieniem jest msza święta. Dlatego też, zwłaszcza w uroczystość Wszystkich Świętych, niech nas nie zabraknie na Eucharystii. Sama obecność tylko na cmentarzu żadną miarą nie wystarcza. W tym dniu konieczny jest nasz udział we mszy świętej, podczas której celebrujemy tajemnicę Chrystusa – Tego, „Który jest, Który był i Który przychodzi” (Ap 1, 4b).

Natomiast wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych wzywa nas do pamięci o naszych zmarłych. Pamięć ta przybiera szczególny kształt miłości solidarnej, ponieważ każe nam wspomagać dusze cierpiące w czyśćcu. Możemy to uczynić poprzez modlitwę, msze święte zamówione w intencji naszych drogich zmarłych, poprzez możliwość zyskania dla nich odpustu zupełnego za nawiedzenie cmentarzy w ciągu ośmiu dni po uroczystości Wszystkich Świętych, a także poprzez tradycyjne w tym listopadowym okresie Wypominki. Do tych różnych form naszej bratniej, solidarnej pamięci i miłości z duszami przebywającymi w czyśćcu wszystkich Was, Drodzy Siostry i Bracia, serdecznie zachęcam, i o tę pamięć i miłość okazywaną naszym drogim zmarłym Was proszę.

Pozwólcie, że na koniec podzielę się z Wami jeszcze jedną sprawą, która bardzo leży mi na sercu. Jest nią niemal całkowicie zapomniany obóz koncentracyjny, który wyłącznie dla polskich dzieci pod koniec 1942 roku założyli w Łodzi niemieccy naziści. Jak utrzymują historycy, był to jedyny obóz koncentracyjny dla dzieci istniejący na terenach przez nich opanowanych. Działał aż do połowy stycznia 1945 roku na specjalnie do tego celu wydzielonym terenie żydowskiego getta. Przeszedł do historii jako obóz przy Przemysłowej. Pochłonął życie kilkunastu tysięcy dzieci, od okresu niemowlęcego po wiek szesnastu lat. Matka Kościół nigdy nie zapomina o swoich dzieciach i zawsze się za nich modli. Dlatego też w czwartek, 7 listopada 2013 roku, w Bazylice Archikatedralnej w Łodzi o godz. 1200 zostanie odprawiona okolicznościowa msza święta. Podczas niej zostanie odsłonięta i poświęcona tablica pamiątkowa, mówiąca o męczeństwie młodych Polaków, którym w tak okrutny sposób odebrano nie tylko dzieciństwo i młodość, ale również i życie. Po mszy świętej wyruszy modlitewna procesja na miejsce ich kaźni. Do udziału w tych uroczystościach zapraszam wszystkich, zwłaszcza dzieci i młodzież. Natomiast wszystkich Was, Drodzy Siostry i Bracia, proszę o modlitwę w intencji pomordowanych. Wielkim moim pragnieniem jest także to, by taka procesja stała się odtąd pieczołowicie strzeżoną łódzką tradycją – by corocznie w okresie związanym ze Wspomnieniem Wszystkich Wiernych Zmarłych wyruszał z katedry i pośród modlitwy zdążał na ul. Przemysłową pochód młodych, pragnących pamiętać o swoich rówieśnikach sprzed siedemdziesięciu lat.

Na przeniknięte chrześcijańską nadzieją przeżywanie uroczystości Wszystkich Świętych i Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych z serca Wam, Drodzy Siostry i Bracia, błogosławię

+ Marek Jędraszewski
Arcybiskup Metropolita Łódzki