Ku czci Świętej Faustyny
22:38 | 05.10.2013 | Wyświetleń: 44
php1lEz0O.jpg

Bp Zdzisław Fortuniak z Poznania przewodniczył 5 października uroczystościom odpustowym ku czci św. Faustyny Kowalskiej. Po mszy świętej w kościele św. Faustyny wierni przeszli do łódzkiej katedry. Tam odnowili akt zawierzenia archidiecezji Miłosierdziu Bożemu. Na zakończenie Jerzy Kropiwnicki otrzymał nagrodę "Serce Łodzi".

Na początku mszy świętej bp Adam Lepa przypomniał związki św. Faustyny z Łodzią. „Początek tego świetlistego szlaku miał miejsce w Łodzi. Przypomniał to Jan Paweł II. Dobrze byłoby sobie przypomnieć apel, który wtedy w Krakowie wypowiedział – abyśmy pracowali nad wyobraźnią miłosierdzia” – mówił bp Lepa. „Jan Paweł II ujmował miłosierdzie całościowo. Ono ma odnosić się nie tylko do ludzi, którzy potrzebują naszej pomocy, ale żebyśmy w ramach tej wyobraźni miłosierdzia mogli dostrzec wielkość Bożego Miłosierdzia w stosunku do nas” – dodawał.
Bp Lepa podkreślał, że właśnie w Łodzi, mieście „pewnie najbardziej zmarginalizowanym spośród wszystkich miast w Polsce”, „Chrystus znalazł kogoś, komu powierzył tak niezwykłą misję i tego kogoś uczynił Apostołką Miłosierdzia Bożego”.

Homilię w trakcie liturgii wygłosił bp Fortuniak. Pokazał postać św. Faustyny, jaką widać w różnych publikacjach na temat jej życia. Między innymi wybory, jakich musiała dokonywać w młodości, w czasach, gdy mieszkała w Łodzi i okolicach Poznania. „Czy nie jest tak, że bardziej wolimy słuchać innych ludzi niż Pana Jezusa? Tymczasem musimy postępować praktycznie, wybierając autorytety jako naszych życiowych doradców. Musimy o tym zdecydować sami” – mówił bp Fortuniak. Przyznał, że słuchanie Jezusa tak, jak robiła to św. Faustyna, nie jest rzeczą łatwą. „Jak to praktycznie zrobić? Ona była mistyczką, a gdzie nam do mistycznego doświadczenia?” – podkreślał biskup pomocniczy z Poznania. Jednak jako receptę podsunął słowa Jana Pawła II. „Uczy nas, że jeżeli wiarą i życiem mówimy »tak« Chrystusowi, musimy mówić »tak« Kościołowi. Natomiast »nie« powiedziane Kościołowi, oznacza »nie« powiedziane Chrystusowi” – mówił bp Fortuniak.

Po mszy wierni przeszli w procesji z relikwiami św. Faustyny ulicą Piotrkowską do katedry.

W bazylice archikatedralnej wierni odnowili zawierzenie archidiecezji łódzkiej Miłosierdziu Bożemu i zostali pobłogosławieni relikwiami.

Ostatnim akcentem uroczystości było wręczenie tegorocznej nagrody „Serce Łodzi”. Otrzymał ją Jerzy Kropiwnicki, inicjator przywrócenia dnia wolnego od pracy w Święto Trzech Króli i były prezydent Łodzi.

„Obejmuję wdzięcznością tych wszystkich, którzy wraz ze mną postanowili podjąć trud przywrócenia dnia wolnego w Święto trzech Króli. Ponad półtora miliona podpisów, ponad tysiąc osób zaangażowanych w zbieranie, w upale i mrozie” – mówił Jerzy Kropiwnicki. „Obejmuję swoją wdzięcznością także ten oporny Sejm, który dopiero za trzecim podejściem uchwałę odpowiednią podjął. Niech im to będzie dobrze policzone” – podkreślał laureat nagrody. Dziękował też łodzianom oraz swoim współpracownikom za to, że udało się doprowadzić do przywrócenia pamięci tych, którzy w czasie niemieckiej okupacji zostali zamordowani w Łodzi. „Cieszę się, że udało się pozyskać dla naszego miasta tę łaskę, że Jan Paweł II zgodził się przyjąć honorowe obywatelstwo naszego miasta. Za zaszczyt poczytuję sobie to, że za mojej kadencji święta Faustyna Kowalska została patronką Łodzi” – mówił Kropiwnicki.