Trwać do końca, wiernie i z miłością – Msza Święta Krzyżma
08:23 | 28.03.2013 | Wyświetleń: 115
abp

(Bazylika Archikatedralna, godz. 1000, 28 marca 2013 r.)

„Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli” (Łk 4, 21). Ten, który mieszkał prawie trzydzieści lat w Nazarecie, który po chrzcie Janowym i poście na pustyni, trwającym czterdzieści dni, przybył do rodzinnego miasta. Tam rozwinął księgę proroka Izajasza, mówiącą o Mesjaszu Pańskim i wtedy wypowiedział cytowane słowa, które wskazywały na wypełnienie oczekiwania synów Izraela. Mesjasz jest pośród nich, z całą mocą i potęgą Najwyższego.

„Duch Pański nade mną, bo Pan mnie namaścił. Posłał mnie, bym głosił dobrą nowinę ubogim” (Iz 61, 1a). Jakże w tych słowach proroka Izajasza nie dosłyszeć echa tego, co mówił Chrystus, u progu swojej mesjańskiej misji? „Czas się wypełnił. Bliskie jest Królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię” (Mk 1, 15). Wierzcie w dobrą nowinę o Mnie, Bożym Synu, który przyszedł na świat po to, aby obdarzyć go łaską Boga Najwyższego oraz pokojem. Czas się wypełnił i nadchodzi Królestwo Boże. Słowa Chrystusa z synagogi w Nazarecie stanowią treść tego, co dzięki błogosławionemu Janowi Pawłowi II rozważamy jako trzecią Tajemnicę Światła.

Światło przyszło na świat i niejako zachęca, aby ludzie do tego światła zechcieli się garnąć. Pełnia słów zapowiedzi proroka Izajasza miała się jednak objawić podczas Paschy Chrystusa, podczas Jego przejścia z tego świata do Ojca, poprzez cierpienie, mękę, śmierć, zmartwychwstanie i wniebowstąpienie. Z konstrukcji Ewangelii Łukaszowej wynika, iż Jezus rozpoczyna swoje nauczanie w Galilei i Nazarecie, potem zmierza ku północy do źródeł Jordanu, do wyznania Piotra, a następnie udaje się na południe, do Jerozolimy, gdzie miały dopełnić się wyroki Najwyższego.

Jakże dramatycznie pisał o tym w swej Ewangelii św. Marek: „A kiedy byli w drodze, zdążając do Jerozolimy, Jezus wyprzedzał ich, tak że się dziwili; ci zaś, którzy szli za Nim, byli strwożeni. Wziął znowu Dwunastu i zaczął mówić im o tym, co miało Go spotkać: «Oto idziemy do Jerozolimy. A [tam] Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom i uczonym w Piśmie. Oni skażą Go na śmierć i wydadzą poganom. I będą z Niego szydzić, oplują Go, ubiczują i zabiją, a po trzech dniach zmartwychwstanie»” (Mk 10, 32–34).

To właśnie Pascha Chrystusa pozwala nam w pełni zrozumieć tekst proroctwa Izajasza, odczytany przez Jezusa w synagodze w Nazarecie: „Dziś spełniły się te słowa któreście słyszeli” (Łk 4, 21). Spełniły się najpierw na Golgocie w Wielki Piątek, bo: „Pan mnie posłał, aby opatrywać rany serc złamanych, by zapowiadać wyzwolenie jeńcom i więźniom swobodę, by obwieszczać rok łaski od Pana i dzień pomsty naszego Boga” (Iz 61, 1–2). To wszystko dokonało się na Krzyżu. Zawieszony miedzy niebem a ziemią, Boży Syn, prosił o łaskę przebaczenia tym wszystkim, którzy nie wiedzą co czynią. Chrystus przygarnął złamane serce dobrego łotra i zapowiedział mu szczęście w raju. Na drzewie Krzyża Jego ostatnim słowem było pełne nadziei: „Ojcze w Twoje ręce, powierzam ducha Mego” (Łk 23, 46).

Słowa proroka Izajasza nabrały szczególnego znaczenia. Podkreślają je wyraźnie obydwie Prefacje na okres Męki Pańskiej. Pierwsza mówi o potędze Krzyża: „Przez mękę twojego Syna dałeś zbawienie całemu światu, który może odtąd wychwalać twoją wielkość. Na Krzyżu dokonał się sąd nad światem i zajaśniała potęga Chrystusa Ukrzyżowanego”. W drugiej Prefacji o Męce Pańskiej – proklamowanej od Wielkiego Poniedziałku do Wielkiej Środy, mowa jest o zwycięskiej męce Pana Naszego Jezusa Chrystusa: „Zbliżają się dni jego zbawczej męki i chwalebnego zmartwychwstania, dni, w których czcimy zwycięstwo Chrystusa nad złym duchem i wspominamy misterium naszego Odkupienia”.

„Dziś spełniły się te słowa pisma, któreście słyszeli” (Łk 4, 21). Prorok Izajasz zapowiedział, że Mesjasz zostanie posłany po to, aby pocieszać wszystkich zasmuconych, by rozweselać płaczących na Syjonie, aby dać im wieniec zamiast popiołu, olejek radości zamiast szaty smutku, pieśni chwały zamiast duchowego przygnębienia. I właśnie te słowa spełniły się w Poranek Wielkanocny, kiedy od prawie dwóch tysięcy lat Kościół wychwala cud zwycięstwa Chrystusa nad śmiercią, grzechem, szatanem; kiedy Kościół w tej wyjątkowej liturgii proponuje na śpiew pieśni zawierającej głęboką wielkanocną teologię: „Otrzyjcie już łzy płaczący, żale z serca wyzujcie, wszyscy w Chrystusa wierzący weselcie się, radujcie, bo zmartwychwstał samowładnie jak przepowiedział dokładnie. Alleluja, alleluja”.

„Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli” (Łk 4, 21). Proroctwo Izajasza odczytane przez Chrystusa w Nazarecie ma dla nas, drodzy Bracia w kapłaństwie, szczególne znaczenie, ponieważ ukazuje głębię powołania i świętego wezwania, które zostało do nas skierowane. Pan Bóg posłał Mesjasza, aby w najwyższy i ostateczny sposób potwierdził to, że wy będziecie nazywani „kapłanami Pana”. „[…] Mienić was będą sługami Boga naszego. Oddam im nagrodę z całą wiernością i zawrę z nimi wieczyste przymierze” (Iz 61, 6a. 8b). Dokonało się to w Wielki Czwartek podczas Ostatniej Wieczerzy.

Ustanowienie Eucharystii i Kapłaństwa in aeternum dokonało się w Wielki Czwartek. Widzimy, że Bóg jest wierny swoim przyrzeczeniom. I stąd obecność Chrystusa Eucharystycznego w naszym życiu, obecność która nieustannie, każdego dnia, każdej godziny, każdej minuty naszego życia, oczekuje naszej wiernej odpowiedzi. Bóg jest wierny swoim przyrzeczeniom, niewyobrażalnemu wyniesieniu nas do godności kapłańskiej i dlatego ma prawo oczekiwać wierności.

Drodzy Bracia w kapłaństwie! Musimy sobie z tego zdawać sprawę z całą powagą, również dlatego, że Apostołowie, z wyjątkiem św. Jana, zginęli śmiercią męczeńską. To co się stało w odniesieniu do najbliższych uczniów i przyjaciół Chrystusa musi być dla nas, moi Drodzy, nieustannym przypominaniem i wzywaniem, by trwać do końca, wiernie i z miłością, bo właśnie wtedy, w Wielki Czwartek, Chrystus powiedział: „Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego” (J 15, 15); powiedziałem wam wszystko o Ojcu, który jest miłością, i który pragnie, aby przez Chrystusa, w Chrystusie i razem z Nim, ta miłość rozlewała się na cały świat, poprzez wierne świadectwo tych, których nazwał swoimi przyjaciółmi.

Pozwólcie moi Drodzy, że w tym momencie przytoczę wypowiedź, dzisiaj już błogosławionego Jana Pawła II, który przed trzydziestu laty spotkał się z kapłanami w katedrze poznańskiej. Było to przemówienie niezapowiedziane i spontaniczne. Papież mówił od serca:

„Drodzy moi bracia w kapłaństwie z archidiecezji poznańskiej, z rodzin zakonnych; bracia i siostry także z innych sąsiednich diecezji. Bracia kapłani, zakonnicy i zakonnice!

Cieszę się z tej chwili spotkania. Ta chwila musi nam wystarczyć na to, ażeby potwierdzić naszą wspólnotę w Kościele. Wspólnotę z waszym biskupem, którą św. Ignacy Antiocheński przyrównuje do strun w instrumencie – i wspólnotę poprzez Waszego biskupa z Biskupem Rzymskim, która daje naszemu kapłaństwu ów wymiar powszechny, jak o tym uczy Sobór Watykański II. Wymiar powszechny. W imię tej podwójnej wspólnoty: tej z Waszym biskupem i tej drugiej, z Biskupem Rzymskim, oddaję hołd Chrystusowi Panu, Wiecznemu Kapłanowi, który żyje w każdym z Was i działa przez każdego z Was. Każdy z was bowiem w Jego imieniu sprawuje tajemnicę Odkupienia, tajemnicę Eucharystii. Oddaję hołd Chrystusowi, który żyje i działa w Was i przez Was, i poprzez to równocześnie oddaję największą cześć każdemu z Was.

Proszę, ażebyście zawsze byli godni tej czci, którą nas, kapłanów, obdarza sam Chrystus. Żebyście mu byli bezgranicznie wdzięczni za dar kapłaństwa i żebyście tę wdzięczność spłacali całym swoim życiem. Niech to życie będzie błogosławione w duchu ośmiu Błogosławieństw – to jest synteza powołania chrześcijańskiego, powołania ewangelicznego. Niech to życie będzie owocne tą szczególną owocnością, do jakiej powołani jesteście, rezygnując z życia rodzinnego, osobistego, po to, ażeby tym bardziej być dla wszystkich. Polecam was sercu Matki Kapłanów” (Przemówienie do księży Archidiecezji Poznańskiej zgromadzonych w Katedrze, Poznań, 20 czerwca 1983).

Bogu jednemu, który jest, który był, i który przychodzi. Chwała i cześć. Amen.