Festyn Miłosierdzia
19:09 | 18.04.2009 | Wyświetleń: 122
phpxgmJrM.jpg

Tłum łodzian wziął udział 18 kwietnia w Festynie Miłosierdzia "Szlakiem Faustyny". Impreza odbyła się w 85. rocznicę objawienia świętej Faustynie w Parku Wenecja i łódzkiej katedrze.

Impreza rozpoczęła się w samo południe w Parku im. Juliusza Słowackiego (dawniej zwanym Wenecja). „Trochę się obawialiśmy o frekwencję, bo przecież od rana w Łodzi padał deszcz. Ale przed festynem wszystko się wypogodziło. I przyszło kilkaset osób” – opowiada ks. Wiesław Potakowski, proboszcz parafii św. Faustyny.
Kilkugodzinny festyn był jednocześnie zabawą i modlitwą. „Właśnie tutaj Helenka Kowalska przyszła się pobawić przy muzyce. I tutaj usłyszała wezwanie” – przypomina ks. Potakowski. Wymiar zabawy zapewniali zespół „Lumen”, franciszkański zespół „Pokój i Dobro”, studencka kapela ludowa „Kujon” z Uniwersytetu Łódzkiego, Agnieszka Greinert, Piotr Krukowski, balet ze Szkoły Baletowej w Łodzi, parafianie parafii św. Faustyny Kowalskiej, ojcowie franciszkanie i siostry zakonne.
Później spotkanie nabrało charakteru modlitewnego – dokładnie o godz. 15.00 odmówiona została Koronka do Miłosierdzia Bożego i ruszyła procesja modlitewna z parku do katedry, tzw. Drogą Świętej Faustyny. „Właśnie tędy przyszła siostra Faustyna biegła z zabawy, żeby się pomodlić w katedrze” – podkreśla ks. Potakowski. Na czele procesji jechali harleyowcy z motocyklowego klubu IPA, którzy pełnili rolę warty honorowej dla niesionych nieco dalej relikwii świętej Faustyny. Po drodze uczestnicy zatrzymali się przy czterech stacjach. „Przy każdej z nich modliliśmy się w innej intencji – młodzieży, chorych, władz miasta i wszystkich mieszkańców Łodzi” – opisuje ks. Potakowski.
Na zakończenie wszyscy weszli do katedry i obserwowali inscenizację, w trakcie której grająca rolę św. Faustyny Agnieszka Greinert uroczyście wniosła relikwiarz.
Krótkie spotkanie modlitewne prowadził bp Adam Lepa. Przypomniał on, że św. Faustyna jest nie tylko orędowniczką Miłosierdzia Bożego, ale też patronką Łodzi. A patroni mają do spełnienia bardzo ważną rolę. „Opiekują się nami i to jest bardzo wyraźny przejaw Bożego miłosierdzia wobec nas. Są także po to, żeby ich naśladować. Ja bym nawet powiedział, że im bardziej ich naśladujemy, tym więcej oni opiekują się nami” – powiedział bp Lepa.
W trakcie uroczystości bp Lepa zawierzył Miłosierdziu Bożemu archidiecezję łódzką, a później rozdawał Chleby Miłosierdzia – nieduże bochenki ze znakiem krzyża. „To znak, że nie tylko bawimy się i modlimy, ale też dzielimy z innymi. Chleb jest znakiem miłości szczególnej – jedzą go wszyscy ludzie – zarówno dobrzy jak i źli” – podkreślił ks. Potakowski. Na zakończenie wierni mogli ucałować relikwie św. Faustyny.
„Uczestnictwo w tej procesji bardzo podniosło mnie na duchu. Orędzie Miłosierdzia Bożego staje się dzięki niej bliższe nam, łodzianom” – mówiła jedna z uczestniczek. „Miłosierdzie Boże trzeba głęboko odczuć w duchu. W czasie modlitewnej procesji i spotkania w katedrze, ale także dzięki zabawie na festynie” – podkreślił inny uczestnik.
Festyn Miłosierdzia został zorganizowany już po raz czwarty. „Bardzo mnie cieszy, że to spotkanie okazało się stałym elementem wiosennego kalendarza Łodzi. Zaczęło się od kilkuset osób, a w katedrze były chyba dwa tysiące” skomentował ks. Potakowski.